Po wypadku, trzy dni czekał w samochodzie na pomoc z martwą dziewczyną.

Po wypadku, trzy dni czekał w samochodzie na pomoc z martwą dziewczyną.
avatar
Jak donosi RMF FM, do wypadku doszło niedaleko Jennings-Ripley w stanie Indiana w USA. Prowadzone przez 39-letniego mężczyznę auto stoczyło się z drogi i uderzyło w drzewo. Ranny kierowca nie mógł wydostać się z auta, żeby wezwać pomoc. W wypadku zginęła jego dziewczyna. Dopiero na trzeci dzień mężczyźnie udało się wyczołgać z wraku auta na drogę i zatrzymać przejeżdżający samochód.